Villa Katowicze, Kuźnia Bogucka, Kattowitz, Stalinogród.Miasto o pokręconej historii, niewiele lepszej teraźniejszości i wielkich nadziejach na przyszłość.Dla jednych wielkie miasto malutkie, dla innych najbardziej depresyjne miasto świata.Dla jednych syf i behatonowy folwark sołtysa, dla innych miasto szeleszczących kielichów i innej niebanalnej architektury.Nasze miasto.
Kategorie: Wszystkie | Dzisiaj | Foto | Jutro | Ludzie | Przewodnik | Wczoraj
RSS

Przewodnik

piątek, 16 lipca 2010

Szczycą się Katowice od niedawna nowym budynkiem Sądu Okręgowego przy ulicy Francuskiej numer 38 (zasiedlony w maju 2009 roku). Budynek to wielokrotnie chwalony, tu i ówdzie nagradzany, zazwyczaj podkreśla się jego surową elegancję (w odniesieniu do budynku sądu słowo surowy istotnie nieźle się kojarzy).

sąd okręgowy w Katowicach

Po budynkach nowoczesnych, zwłaszcza oszczędnych w formie, należałoby się spodziewać wysokiego standardu funkcjonalności i użyteczności. Z tym jednak okazuje się jednak być zaskakująco słabo. Pomijam już tę niemiłą dla wielu niespodziankę, że piony (przy których znajdują się sale rozpraw) nie na wszystkich piętrach są ze sobą połączone w poziomie, w związku z czym osoba, która chce się dostać z pionu C na 2 piętrze, do pionu B na 1 piętrze, musi albo wydostać się na samą górę, albo na sam dół. Kiedy jednak przyszło do użytkowania budynku w warunkach nieco trudniejszych, mankamenty zaczęły wychodzić jeden za drugim. Efektowny fronton z szerokimi schodami znacząco tracił, kiedy większość tych schodów była wygrodzona taśmą ochronną rozpiętą na pachołkach drogowych, ponieważ wykładziny antypoślizgowe zamocowano tylko w środkowej części schodów, a wchodzenie po schodach bez tycv wykładzin groziło w zimie poważnym wypadkiem. Sroga tegoroczna zima pokazała, że system ogrzewania został na tyle źle zaprojektowany, że umieszczone na parterze efektowne szklane biura obsługi klientów były zbyt zimne, aby można było w nich pracować zgodnie z przepisami, i trzeba było urządzać zaimprowizowane biuro obsługi klientów w sali rozpraw.

stanowiska obsługi klientów Sądu Okręgowego w Katowicach

Kiedy zaś nadeszła pora gorąca, w pomieszczeniach zrobiło się wyraźnie zbyt ciepło (nie pamiętam za bardzo klimatyzacji, a wentylacja jednak nie daje rady).  Są i mankamenty innego rodzaju - przy salach rozpraw umieszczone są specjalne pokoje dla świadków, które mają zasadniczą wadę dyskwalifikującą: słychać w nich wszystko, co mówi się na sali (a założeniem tego pomieszczenia jest odcięcie świadków od tego, co się dzieje na sal). No i wreszcie kaprys architekta, ktory mnie zadziwia nieustająco: drzwi do wszystkich sal rozpraw, przy standardowej szerokości mają wysokość "aż do sufitu", na niefachowe oko około czterech metrów.

drzwi do sali rozpraw w Sądzie Okręgowym w Katowicach

Cóż. Przynajmniej można sobie w Sądzie ochłonąć (uspokoić się przed rozprawą) popatrując na wewnętrzne patio.

Patio w Sądzie Okręgowym w Katowicach

(Więcej zdjęć w galeriach tu i ówdzie). Możecie wierzyć albo nie, ale te krzaczki widoczne w dolnej części zdjęcia to.. poziomki. Owocujące:) Patio zamknięte, więc nie można.. obejrzeć z bliska.

poziomki w patio Sądu Okręgowego w Katowicach

(zdjęcie z telefonu i mocno obrabiane, ale i tak raczej jako pożywka dla wyobraźni)

A stary budynek Sądu (nadal wykorzystywany) zasługuje na osobną notkę.

czwartek, 10 czerwca 2010

Zapewne mało kto wie, że w Katowicach znajduje się wyciąg narciarski. Z klasycznej wyrwirączki można korzystać zimą na Kostuchnie. Niestety daleko temu resortowi ;) do tego, co oferuje nieodległa bytomska sportowa dolina, ale na potrzeby najmłodszych brzdąców w sam raz, zanim postawią pierwsze kroki na poważnych stokach.

00:37, settembrini , Przewodnik
Link Komentarze (2) »
czwartek, 22 maja 2008

39,5% powierzchni Katowic to lasy. Dla wielu to zapewne wielkie zaskoczenie, bo nasze miasto kojarzy się raczej z betonową pustynią. Wystarczy jednak krótka wycieczka krajoznawcza z Muchowca w stronę Kostuchny i Murcek, najlepiej docelowo na tamtejsze hałdy, by całkowicie wyprzeć ten stereotyp.
Kątem oka wjeżdżając do Katowic od strony Bielska- Białej zauważałem je, jednak wówczas wydawały mi się mało interesujące, wręcz odpychające. Trzy hałdy na Murckach. Dziś pluję sobie w brodę, że tak długo odkładałem próbę zaprzyjaźnienia się z nimi. Są piękne i wdzięczne. Oferują nie tylko ciekway teren do jazdy na rowerze czy pieszej wycieczki, lecz są w stanie hojnie wynagrodzić niewielki przecież trud zdobycia ich wierzchołka.
Widok na bezkresną, soczystą, wczesnowiosenną zieleń lasów pszczyńskich, zabudowania Tychów, Łazisk, odległe zarysy Beskidu Śląskiego i Małego, ale również wyższe kondygnacje katowickiego Osiedla Gwiazdy, wieżowiec Altus, peryferyjne dzielnice kilku innych miast GOP'u.

Od czasu pierwszej wizyty jeżdżę tam kilka razy w tygodniu, choć z Koszutki, na której mieszkam, to około 40 km w obie strony. Ale przede mną jeszcze wiele wypadów w tamtym kierunku, wieże wyciągowe kopalni Murcki nie dadzą mi spokoju.


P5120037

Więcej zdjęć tutaj

13:00, settembrini , Przewodnik
Link Komentarze (6) »