Villa Katowicze, Kuźnia Bogucka, Kattowitz, Stalinogród.Miasto o pokręconej historii, niewiele lepszej teraźniejszości i wielkich nadziejach na przyszłość.Dla jednych wielkie miasto malutkie, dla innych najbardziej depresyjne miasto świata.Dla jednych syf i behatonowy folwark sołtysa, dla innych miasto szeleszczących kielichów i innej niebanalnej architektury.Nasze miasto.
Kategorie: Wszystkie | Dzisiaj | Foto | Jutro | Ludzie | Przewodnik | Wczoraj
RSS
środa, 28 maja 2008
Zostało założone forum, na którym można dyskutować o kierunkach rozwoju bloga, o zapraszaniu nowych współautorów, jak również kłócić się o wpisy już dokonane:)
00:08, stalinogrod.os
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 25 maja 2008
Pojęcie "miasto" traktuję tu szeroko, mając na myśli całość terytorium dzisiejszych Katowic. W każdym razie, od wieków Katowice leżą na lub przy granicy (przy czym akurat niekoniecznie legendarna granica na Brynicy jest tu historycznie pierwsza, ale to temat na inną notkę), co najmniej od średniowiecza. O ile bowiem większość Katowic należała zwykle do dóbr mysłowickich i dzieliła ich losy, czyli od książąt raciborsko-opolskich przez pszczyńskie Wolne Państwo Stanowe i książąt cieszyńskich aż do ordynacji mysłowickiej, to Dąb przynależał już do książąt bytomskich. Graniczność to znak firmowy Katowic.
22:17, bartoszcze , Wczoraj
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 22 maja 2008

39,5% powierzchni Katowic to lasy. Dla wielu to zapewne wielkie zaskoczenie, bo nasze miasto kojarzy się raczej z betonową pustynią. Wystarczy jednak krótka wycieczka krajoznawcza z Muchowca w stronę Kostuchny i Murcek, najlepiej docelowo na tamtejsze hałdy, by całkowicie wyprzeć ten stereotyp.
Kątem oka wjeżdżając do Katowic od strony Bielska- Białej zauważałem je, jednak wówczas wydawały mi się mało interesujące, wręcz odpychające. Trzy hałdy na Murckach. Dziś pluję sobie w brodę, że tak długo odkładałem próbę zaprzyjaźnienia się z nimi. Są piękne i wdzięczne. Oferują nie tylko ciekway teren do jazdy na rowerze czy pieszej wycieczki, lecz są w stanie hojnie wynagrodzić niewielki przecież trud zdobycia ich wierzchołka.
Widok na bezkresną, soczystą, wczesnowiosenną zieleń lasów pszczyńskich, zabudowania Tychów, Łazisk, odległe zarysy Beskidu Śląskiego i Małego, ale również wyższe kondygnacje katowickiego Osiedla Gwiazdy, wieżowiec Altus, peryferyjne dzielnice kilku innych miast GOP'u.

Od czasu pierwszej wizyty jeżdżę tam kilka razy w tygodniu, choć z Koszutki, na której mieszkam, to około 40 km w obie strony. Ale przede mną jeszcze wiele wypadów w tamtym kierunku, wieże wyciągowe kopalni Murcki nie dadzą mi spokoju.


P5120037

Więcej zdjęć tutaj

13:00, settembrini , Przewodnik
Link Komentarze (6) »
środa, 21 maja 2008

Zakładam ten blog, bo pomysł się mnie ostatnio czepił i puścić nie chciał.

Jeszcze nikogo nawet nie zdążyłem zaprosić do współredagowania, a całkiem sam raczej tego ciągnąć nie będę - wtedy wystarczyłaby sekcja na moim "prywatnym" blogu.

Ale jak już coś zrobiłem, to może się ruszy.  

20:41, bartoszcze
Link Komentarze (3) »