Villa Katowicze, Kuźnia Bogucka, Kattowitz, Stalinogród.Miasto o pokręconej historii, niewiele lepszej teraźniejszości i wielkich nadziejach na przyszłość.Dla jednych wielkie miasto malutkie, dla innych najbardziej depresyjne miasto świata.Dla jednych syf i behatonowy folwark sołtysa, dla innych miasto szeleszczących kielichów i innej niebanalnej architektury.Nasze miasto.
Blog > Komentarze do wpisu

Ostrawa, miasto partnerskie

Zupełnie znienacka pojechałem dzisiaj na wycieczkę do Ostrawy (taki pomysł zrodzony o 9. rano). Z Katowic raptem półtorej godziny samochodem, i to bez gonienia się. Ot, tak, na parę godzin się przespacerować.

Zwiedzając (zupełnie luźno i zapoznawczo), miałem gdzieś w tyle głowy podobieństwa Ostrawy i Katowic: wielkość podobna, górnicza przeszłość, śląski rodowód, niemieckie ślady.. Szedłem ulicami i patrzyłem, i porównywałem. Wiele kamienic ładnie odnowionych, sporo zręcznie zaprojektowanych budynków, zarówno o rodowodzie XIX-wiecznym (ach, nasze secesyjne centrum) jak i XX-wiecznym (ach, nasze modernistyczne kwartały). Ale wśród tego wiele budynków mocno zszarzałych, z kruszącymi się tynkami, chodniki z nierównego asfaltu (kostka betonowa, jak już, to kwadratowa), nawet przy głównej ulicy kamienica prawie cała zasłonięta reklamą wielkoformatową. A stan nawierzchni - cóż, mieliby chyba nam czego pozazdrościć. W wielkim skrócie - podobieństwa także i w problemach. 

Oczywiście, różnic nie brakuje. Na pewno nie mamy w Katowicach tak, hmm, wybujałego magistratu (i nie podpowiadajcie tego zbyt głośno na Młyńskiej ani w Kostuchnie).

ostrava ostrawa ratusz magistrat

(tak, rzeka też należy do tych rzeczy, które Ostrawę mocno odróżniają, a mają tych rzek co najmniej dwie). Bardzo mi się też spodobał w parku koło magistratu pomysł na otoczenie pomnika:

pomnik w parku w Ostrawie
(dzięki temu, że zieleń otacza szczelnie z każdej strony, Szacowny Patron jest może trochę słabo widoczny, ale za to nie jest narażony na bezpośredni kontakt z jakimś niezadowolonym obywatelem, i vice versa).

Przespacerowaliśmy się też na słynną Stodolną. Być może wieczorem (nocą?) faktycznie jest to jakieś wyróżniające się miejsce, ale to taka wąska w sumie uliczka, częściowo o charakterze deptaka (środkiem brukowany pas dla samochodów), pełna wprawdzie knajp, ale o drugiej popołudniu dość smętna, z jeszcze niesprzątniętymi pozostałościami sobotniej nocy. Mariacką zapewne biją na głowę nasyceniem i renomą, ale wyglądem - jednak nie. No i złośliwie wyłapałem też coś takiego:

kamienica Ostrava Ostrawa Stodolni

Od strony Stodolni wyremontowane, a w bocznej uliczce straszy:)

I tak się zastanawiam: jakie są - w porównaniu z Katowicami - problemy mieszkańców, dotyczące miasta? Czy mieszkańcy mają o swoim mieście podobne zdanie? Czy gdyby przyjechali do Katowic, powiedzieliby: "o, jak u nas", "no, musimy brać z nich przykład", czy może jednak "inni mają gorzej"?

niedziela, 19 czerwca 2011, stalinogrod.os

Polecane wpisy

  • Zagadka reklamowa

    Byłem dziś w Nowym Urzędzie Miejskim (czyli w dawnym Domu Prasy), sprawę załatwiać. Wystraszyłem się na początek, kiedy na bilecie kolejkowym zobaczyłem, że prz

  • Najlepiej wydane 10 milionów

    Przez ostatnie tygodnie tyle było drwin, że za 10 milionów Katowice kupiły organizację zakodowanych mistrzostw. Nawet jednak gdyby transmisja z meczu finałowego

  • Wyburzenia katowickie

    Rzadko ostatnio bywam w centrum Katowic. Kiedy więc miałem wczoraj do załatwienia sprawę, przeszedłem się potem po centrum miasta (ang. Katowice City Center). D

TrackBack
TrackBack URL wpisu: